beata dyraga obecny - podaj dalej

Kwiaty uczą zgody na przemijanie

Pachną bzy. Jak śpiewała Maryla Rodowicz " To był maj, pachniała Saska Kępa.." Kiedy idę alejką mojego ukochanego Parku Skaryszewskiego obok domu mam wrażenie, ze chłonę zapach nawet poprzez skórę. Wszystko pachnie niezwykle intensywnie, zieleń wprost kipi. Wchodzę do domu - na stole stoja pęki tulipanów i konwaliii z moich urodzin sprzed kilku dni. Wszędzie kwiaty i te  zapachy. Wiem, że wieczorem trzeba będzie wyrzucic już konwalie, bo one nie wytrzymają zbyt długo w wazonie... Przy śniadaniu napawam się zapachem tulipanów...

Ulotnośc, ta niezwykła ulotnośc kwiatu. Kwiatów nie możemy zatrzymac, zabrać ze sobą, zachować. Kwiaty kwitną, kiedy kwitną i tylko wtedy możemy  je podziwiać, wąchać i doświadczać ich piękna. Nie zatrzymamy ich na własność i nie poprosimy, by poczekały ze swoim zapachem przez tydzień, aż znajdziemy czas by się przy nich zatrzymac. Kwiaty przemijają. I jak powiedziała Magda na moich zajęciach - kwiaty pachną dla każdego tak samo. 

Kwiaty uczą zatrzymania tu i teraz  i zgody na przemijanie.